"W kamiennym kręgu"
Któż z nas nie ekscytował się przed laty serialem "W kamiennym kręgu"? Polska telewizja emitowała go jakieś dwadzieścia lat temu z kawałkiem. W połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia seriale brazylijskie w naszym kraju biły wręcz rekordy polarności, a oglądały je całe rodziny. Były typowymi telenowelami ciągnącymi się w nieskończoność, aczkolwiek losami ich bohaterów żyła cala Polska. To było w zasadzie coś nowego w polskiej telewizji, coś innego. Poza tym widzowie mieli do dyspozycji jedynie dwa kanały telewizyjne, Jedynkę i Dwójkę, więc wybór był taki, jaki był. Dlatego właśnie chociażby serial "W kamiennym kręgu" cieszył się aż taką popularnością. Był typowym tasiemcem, który przenosił widza w lata czterdzieste dwudziestego stulecia. Dotyczył problemów na tle rasowym i na tle społecznych nierówności, także w odniesieniu do ideologii prezentowanej przez faszystów. Niektórzy po dziś dzień wspominają go z przysłowiową łezką w oku, niektórzy z przyjemnością by do niego wrócili.